Niespełna 3 metry długości, cztery miejsca w środku, wykorzystany każdy centymetr powierzchni, wiele ''gadżetów'' w wyposażeniu podstawowym a do tego - elegancja, zgrabność, zwinność - tak najkrócej można scharakteryzować najmniejsze dziecko Toyoty - model IQ.
Pięć lat poświęcili konstruktorzy Toyoty nad opracowaniem niemal doskonałego miejskiego auta. Efektem ich prac jest model IQ, który już dotarł do Polski. Główny rywal? Smart i z nim ''mała'' Toyota chce rywalizować o klienta. Czy jej się uda? Oba auta mają identyczną wysokość, ale Toyota jest od Smarta dłuższa o 30 cm i szersza o 12 cm. Takie nieznaczne powiększenie pozwoliło na zagospodarowanie miejsca we wnętrzu pojazdu i dołożenia tylnej kanapy, na której bez problemu zmieści się jedna dorosła osoba i ewentualnie dziecko. Wsiadanie i wysiadanie z auta ułatwiają bardzo duże połacie drzwi. Kabina ma długość 1230, szerokość 1515, a wysokość 1145 mm. W przestrzeni tej, dzięki innowacyjnym rozwiązaniom udało się wygospodarować bardzo dużo miejsca. Innowacje? Zmniejszony układ klimatyzacji, całkowicie przekonstruowany układ kierowniczy, przesunięty mechanizm różnicowy przed skrzynię biegów i silnik - to pozwoliło uzyskać konieczną przestrzeń do komfortowego podróżowania po zatłoczonych miejskich ulicach. Co udało się zmieścić we wnętrzu IQ? Niemal wszystko. O tylnej kanapie już wspomniałem. Poza tym: klimatyzacja, radio - którego nie widać na panelu centralnym, a wszystkie jego sterowniki znajdują się w kierownicy (niezły bajer, poza tym świetny zestaw audio z sześcioma głośnikami), wejście AUX dla urządzeń zewnętrznych, w opcji nawigacja. Schowki? No, niestety...coś za coś. A co jest z tzw. bajerów? Automatyczna skrzynia biegów, tzw. inteligentny kluczyk, pełna "elektryka" szyb i lusterek, czujnik deszczu, centralny zamek oraz 15-calowe, polerowane felgi aluminiowe. IQ w teście Euro NCAP zdobyło 5 gwiazdek m.in. dzięki systemom w jakie mała ''toyka'' została wyposażona: pełny system kontroli trakcji i wspomagania hamowania pojazdu oraz hamulce tarczowe na kołach obu osi, 11 poduszek powietrznych (m.in. kolanowa dla kierowcy) i kurtyna powietrzna zamontowana tuż przed tylną szybą, w podsufitce! Gdzie to się wszystko pomieściło? A jak jeździ to cudo? W przemieszczaniu się po miejskiej dżungli - nie ma sobie równych. Wszędzie się zmieści, wszędzie sprawnie dojedzie. Do tego silnik znany z Yarisa - o pojemności 1 litra i mocy 68 KM doskonale rozpędza to autko, wtedy kiedy trzeba przyspieszyć. Mankamenty? hm....jeden - cena - 54,3 tys. zł...ech.